Zajebiście dawno nie pisałam. A tak zajebiście dużo się zmieniło. Po pierwsze, zaczęłam przeklinać, znowu. Nie wiem co jest z tym związane, dlaczego tak się stało, ale tak jest i jest mi z tym dobrze. Po drugie, pokochałam Grey's Anatomy, co także mnie trochę zmieniło. Zmienił mi się śmiech, podobno.
Zmieniłam znajomych. Z rozwydrzonych i "zaorgazmowanych" mizi na normalne i w chuj zajebiste dziewczyny. Koniec z dwulicowością i wrednością. Czas na normalne życie, bo chyba, kużwa, na nie zasługuję, nie?
Ogólnie chyba jest spoko, za dwa tygodnie będą wakacje. Przeżyć tydzień nauki, przeżyć tydzień luzu i obijania się i dwa miesiące zupełnego luzu i zupełnej wolności.
Będzie zajebiście?
Musi być, zajebiściewchujinietylko zajebiście.
A tak, to jest tak gorąco, są takie upały, że paść na twarz można. Ponad 30 stopni celsjusza, ja pierniczę. Przez ostatni miesiąc serwowano nam wodę z nieba, a teraz słońca im się zachciało. Mogli nas jakos przygotować, a nie. Chrzaństwo i piździeć, siema.